DZIAŁY

SKLEP.GILDIA.PL

William Ryan. Aleksiej Korolew #1 - Świętokradcy (twarda oprawa).
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,40 zł  36,90
Ray Banks. Sobotnie dziecko.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,80 zł  29,80

BANNERY

kotwica FORUM GILDII HISTORIA

RECENZJE KSIĄŻEK

O FILMACH...

O KOMIKSACH...

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

NADCHODZĄCE IMPREZY

NAJNOWSZE GALERIE

NAJNOWSZE RELACJE

ARCHIWUM NEWSÓW

Gildia > Gildia Historii > Wiek XX. > Polska > Niepodległość > Warszawa w Dniu Niepodległości


Warszawa w Dniu Niepodległości

Data publikacji artykułu: 11 listopada 2008
Autor: Hubert Kuberski

Mieszkańców Warszawy opanowała euforia. Miasto żyło rozbrajaniem Niemców. Rada Regencyjna złożyła władzę w ręce Józefa Piłsudskiego. Tak wyglądała Warszawa 11 listopada 1918 roku. Tymczasem dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej (tam obecnie gdzie znajduje stacja metra Centrum) warszawiacy próbowali przejąć od Niemców już nocą z 10 na 11 listopada 1918 r.

"Gazeta Poranna" donosiła tego dnia: "Wiadomości o przewrocie w Niemczech i o przyjeździe Piłsudskiego wywołały w mieście silne wrażenie i ruch niezwykły, jakiego Warszawa nie pamięta od roku 1905". Wszędzie manifestowano radość, wywieszano biało-czerwone sztandary, tworzono straże obywatelskie.

- Kto tych dni nie przeżył w Warszawie, ten nie wie, co oznacza radosny szał związany ze zwycięstwem i wolnością upojonego narodu. Po ulicach rozbiegli się chłopcy z POW i odbierali broń umundurowanym Niemcom. Żołnierzy, którzy oddawali ją bez oporu, puszczano wolno. Grupy broniące się w ratuszu i w koszarach zmuszano walką do uległości - wspominał uczestnik wydarzeń Kajetan Morawski w swojej książce "Tamten brzeg".

Noc (10/11 XI 1918)

Zaczęły się pierwsze większe walki, choć drobne potyczki i przejmowanie broni trwały już od dwóch dni. 11 listopada "Kurier Polski" pisał: "Około północy (z 10 na 11 listopada) rozległy się strzały karabinowe przed dworcem wiedeńskim. Była to próba przejęcia go przez grupę cywilów. Do zebranych dano kilka strzałów rewolwerowych z okien hotelu Polonia, poczem warta niemiecka rozpoczęła strzelaninę. Jest kilka osób rannych, w tem jeden żołnierz polski. Próba ta nie udała się całkowicie i dworzec obsadziły wzmocnione oddziały niemieckie, uzbrojone w karabiny maszynowe". Ale to był początek. W dzień dworzec został ostatecznie przejęty.

Ranek (11 XI 1918)

Trwa zajmowanie urzędów niemieckich i rozbrajanie żołnierzy. "Zdejmowanie im odznak przebiegało bardzo sprawnie. Podchodziło się do idących lub stojących żołnierzy po dwóch ludzi, chwytało ich w pół i zabierało karabiny. Zabraną broń ładowano w dorożki i automobile i odwożono" - czytamy w "Kurierze Porannym". Z samego rana starsi harcerze ze wszystkich drużyn zbiegają się na alarmową zbiórkę. Tworzą trzy kompanie. Są niezbędni do trzymania wart przy urzędach i magazynach, które trzeba było chronić przed grabieżami. Około godziny 9 dochodzi do strzelaniny między żołnierzami i legionistami. "Jedna kula trafiła w przechodzącego szewca, 25-letniego Czesława Baniaka, który niedawno powrócił z wojska rosyjskiego" - odnotował "Kurier Polski".

Na chodniku (róg ulic Leszczyńskiej i Nadbrzeżnej) leżą zwłoki mężczyzny z kulą w oku. Do marynarki ma przypiętą karteczkę: "szpicel austriacko-niemiecki". Cytadelę zajął batalion pod dowództwem majora Szyndlera. "Niemcy zbaranieli, gdzieniegdzie się bronią, zresztą dają się rozbrajać nie tylko przez wojskowych, ale przez lada chłystków cywilnych... Dziwy, dziwy w naszej stolicy! Idą Niemcy rozbrojeni w czerwonych przepaskach. Idą żołnierze w niemieckich mundurach z polskim orłem na czapce: to wyswobodzeni Polacy z Księstwa Poznańskiego. Idą żołnierze w niemieckich mundurach z francuską kokardą: to dzieci Alzacji i Lotaryngii" - czytamy w prasie.

Południe i popołudnie (11 XI 1918)

W stolicy dzieje się wiele, trwają potyczki i rozbrajanie Niemców. Warszawiacy przejmują kolejne instytucje. Z niemieckiego biura kolejowego (ul. Nowy Świat 4) około godz. 11 zdjęto wszystkie szyldy i usunięto sprzed gmachu budkę wartownika. "Musieli pomagać w tym strażacy, bo szyldy wmurowane były bardzo trwale" - opisywał "Kurier Warszawski".
O godzinie 13 wojsko polskie zajmuje budynek odwachu. W tym samym czasie Polacy przejmują Pałac Namiestnikowski przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie stacjonuje niemiecka rada żołnierska - Soldatenrat.

Wielka Synagoga na Tłomackiem (w tym miejscu stoi Błękitny Wieżowiec). To tam i w siedzibie cadyka w Górze Kalwarii podejmowano strategiczne decyzje dotyczące społeczności żydowskiej, która stanowiła ok. 40 proc. mieszkańców Warszawy. Jednocześnie prezes American Jewish Committee Louis Marshall informował w liście do sekretarza stanu USA Roberta Lansinga, że w Warszawie Żydzi są atakowani na ulicach, a ich sklepy plądrowane. Szybko doszło do spotkania brygadiera Piłsudskiego z reprezentantami żydowskimi.
Do dyspozycji Piłsudskiego oddał się rząd lubelski Ignacego Daszyńskiego, a Rada Regencyjna przekazała mu najwyższą władzę wojskową.

Wieczór (11 XI 1918)

Przy Nowym Świecie trwa remont przyszłej kawiarni literackiej Pikador, w której spotykać się będą skamandryci. Działa z powodzeniem cafe-restaurant Maxim. Nastąpiła zmiana repertuaru Teatru Wielkiego - zamiast zapowiedzianej "Żydówki" Jacques'a Halevy'ego grają "Halkę" Moniuszki. O godz. 22 - strzelanina na placu Teatralnym. Dyrekcja Teatru Wielkiego uprasza publiczność, by opuszczała widownię. Można przejść tylko przez scenę i podwórze na ul. Trębacką. W Filharmonii Narodowej grali marsz "Orły do lotu" z dedykacją dla Józefa Piłsudskiego.

Bilans 11 listopada

Zdobyte:
W koszarach na Koszykowej - 400 koni i amunicja
W koszarach huzarskich - 1000 koni i szpital koński z 200 końmi
W arsenale na Pradze - 200 000 pocisków gazowych
W szkole lotniczej na Mokotowie - 40 samolotów gotowych i 30 rozebranych.

Przejęte 11 XI 1918 roku:
Belweder, Cytadela, Zamek Królewski, główny odwach, pałace: Namiestnikowski, Prymasowski i Staszica, Szpitale: m.in. Dzieciątka Jezus, barak Czerwonego Krzyża, Przemienienia Pańskiego